;








Poprzedni temat «» Następny temat
Wichry Zimy - Tyrion II
Autor Wiadomość
penny 



Dołączyła: 30 Cze 2013
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 01-09-2013, 9:47    Wichry Zimy - Tyrion II

No więc postanowiłam przetłumaczyć streszczenie fana ze strony westerowskiej. Przepraszam jeśi jest niedokładne lub miejscami mało zrozumiałe. Podczas tłumaczenia miałam w paru momentach mały problem- otóż zdania się w ogóle ze sobą nie wiązały, ale należy pamiętać że jest to fanowskie streszczenie.

Tutaj link do strony: http://asoiaf.westeros.or...tyrion-chapter/

A tutaj... rozdział Tyriona! Nie czytać jeśli nie chcecie się natknąć na spoilery!!!

Tyrion jest z Drugimi Synami i Jorahem, gotując się do bitwy. Brązowy Ben poszedł, by zobaczyć się z Dziewczyną Generałem. Jednakże Drudzy Synowie wciąż są po stronie Yunkai. Ludzie zawodzą, że walczą po złej stronie. Walki mają miejsce w Zatoce Niewolniczej i pod murem. W krótce i na nich nadejdzie czas.
Tyrion obserwuje wschód słońca nad polem bitwy. Jednen ze smoków ( nie wie który ) zjada żołnierzy wyrzucanych w powietrze przez jedną z sześciu rzeczy nazwanych Nikczemnymi Siostrami [ chyba jakiś rodzaj machiny wojennej ]. „Dlaczego bogowie wciąż umieszczają go w bitwach?” myśli Tyrion skoro wie, że nie jest do nich przeznaczony. Jego myśli zwracają się najpierw ku Shae, później ku jego pierwszej bitwie nad Zielonymi Widłami. Pamięta tą bitwę lepiej niż nad Czarną Zatoką. Natomiast Drudzy Synowie siodłający konie przypominają mu Bronna.

Jeszcze nie włożył zbroi, wraca więc do namiotu. Grosik już tam jest, w prawdziwej zbroi mającej ją obronić. Pomaga się ubrać Tyrionowi; rozmawiają. Kiedy Tyrion wspomina Cersei, Grosik mówi, „Sprzedałbyś swoją siostrę za puchar końskich szczyn”. Tyrion się śmieje: „Czyżby moje upodobanie do końskich szczyn było tak znane czy może spotkałaś moją siostrę?” Później wyjaśnia swoją strategię, co do nadchodzącej bitwy – wspaniały plan, którego nikt nie wysłucha i nikt nie wykona. I kiedy rozpamiętywał swego ojca podczas bitwy nad Zielonymi Widłami, Grosik go pocałowała.


Jest rozwścieczony. Wygłasza tyradę o rzezi na polu bitwy, prawdach które niszczą jej niewinny świat. Grosik przeprasza, mówiąc że jest przerażona. Pogarsza to tylko sprawę, bo Tyrionowi przypomina to Shae. Opuszcza namiot, by zobaczyć bitwę. Oto Viserion rzeruje na latających żołnierzach. Rhaegal jest za to w zasięgu wzroku. Obóz jest w panice.

Mężczyzna w złotej zbroi nadjeżdża od Naczelnego Dowódcy Gorzhaka. Nikt w obozie nie wie kim jest Gorzhak. Ten człowieki jest emisariuszem i rozkazuje im ruszyć się do zatoki i zaatakować dzikich ze statków kałamarnic. Tyrion, jako Lannister, dobrze wie na czym polegają grabieże Żelaznych i nie jest skłonny do wykonania rozkazu. Drudzy Synowie zgadzają się: są kalwarią i nie potrafią chodzic po wodzie. Decydują się czekać na Brązowego Bena. Emisariusz ostrzega ich o gniewie Gorzhaka i opuszcza ich. Tyrion i Jorah zgadzają się – walczą po złej stronie.

Viserion wycofuje się się z pola widzenia. Rhaegal jednak wciąż lata w zasięgu wzroku.

Powraca Brązwoy Ben. Melessa [ tutaj autor streszczenia nie jest pewien co do imienia. Rodzi to wiele spekulacji, bo wielu na werterowskim forum podaje że chodzi o Missandei] chce by bronili Nikczemnej Siostry. W tym momencie nadjeżdża arystokrata z Yunkai. Tyrion pochwala zdemoralizowaną scenę przedstawioną na jego zbroi, ale jego wieści nie są mile widziane. Szlachcic poprzysięga zemstę na Obdartym Księciu, a Tyrion się z niego nabija. Brązowy Ben broni Tyriona przed arystokratą.

Brązowy Ben twierdzi że widzieli wszędzie Ludzi Królowej. Dołączenie do Yunkai było jedynie sprytnym wybiegiem. Tyrion nie daje się na to nabrać, ale jest zadowolony z takiego obrotu spraw.


Uff, tego by było na tyle. Co do spekulacji jakie się rodzą na forum nawięcej dotyczy chyba Missandei ( może niektórzy przypominają sobie spekulacje dotyczące tego że jest Człowiekiem bez Twarzy?). Ludzie zastanawiają się też kto uwolnił smoki. Czy może był to
Victarion?

Jeśli w paru miejscach macie lepsze sugestie co do tłumaczenia to dawajcie! Robiłam to trochę na szybko więc błedów może być masa ale sens jakiś jest :)
_________________
Wyobraźnia bez wiedzy może stworzyć rzeczy piękne. Wiedza bez wyobraźni najwyżej doskonałe.

Albert Einstein
Ostatnio zmieniony przez Asiek 26-03-2014, 11:46 , w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Mardock



Dołączył: 13 Paź 2012
Skąd: Podkarpacie
Wysłany: 01-09-2013, 10:21    

penny napisał/a:
Szlachcic poprzysięga zemstę na Księciu Łachmanów [ nie wiem czy to dokładne tłumaczenie The Prince of Tatters?],

Obdarty Książe.
penny napisał/a:
Ludzie zastanawiają się też kto uwolnił smoki. Czy może był to
Victarion?

To da się zapomnieć akcję nominowaną do nagrody Darwina naszego Quentyna? :D . Jeśli chodzi o to, czy użyto rogu, to wątpię. Taki hałas na pewno zostałby zauważony w rozdziale Tyriona.

Co do Bena Plumma - ciekawe, czy naprawdę od początku zamierzał zdradzić Yunkai, czy to tylko taka ściema po tym, jak Tyrion obiecał mu góry złota. Bo jeśli to pierwsze, to właściwie Tyrion tam nawet nie był potrzebny... A przydałoby się, żeby coś karzeł wniósł do fabuły, bo w DwD przez 12 (!) rozdziałów jedynie odesłał Aegona do Westeros i spowodował łuszczycę Gryfa.
 
 
Hypnox 



Dołączył: 24 Lut 2012
Skąd: Chełm
Wysłany: 01-09-2013, 10:49    

To nie może być Missandei, bo to nie ta strona konfliktu, poza tym, to była niewolnica, która jest dość młoda, ma chyba 13 lat, więc to dość mało prawdopodobne.

Dzięki za tłumaczenie, błędów jest tak niewiele, że aż Cie podziwiam.
_________________
„Czy słyszałeś kiedyś, żeby człowiek, który przez całe życie dążył wiernie do celu, nie osiągnął go w chociaż najmniejszym stopniu?” – Henry David Thoreau.
 
 
Moon Boy


Dołączył: 22 Maj 2013
Wysłany: 01-09-2013, 11:03    

Dzięki za przetłumaczenie streszczenia :)
Jak dla mnie jeśli ten rozdział zawiera z grubsza tyle zdarzeń to jest to zwykłe wodolejstwo, podobnie jak w przypadku rozdziałów Barristana. Takie sztuczne podgrzewanie atmosfery przed bitwą. Nie wiemy kim jest Melessa, tak samo nie znamy yunkijskiego szlachcia. Ogólnie przypomina mi się że Yronwood na polecenie Selmyego miał za zadanie zakraść się do obozu yunkijskiego i spróbować uwolnić zakładników. Nie wiem czy wpłynie to jakoś na wątek Drugich Synów.
Smoki zdają się nie walczyć po jakiejś stronie a jedynie mieć frajdę z pożerania ludzi, których pod murami sporo się zebrało. Przydałoby się teraz aby Martin przeczytał jeszcze drugi rozdział Victariona. Każdy POV z Zatoki Niewolniczej miałby dwa rozdziały i można byłoby coś więcej wywnioskować (oczywiście do czasu ukazania się "Wichrów Zimy" w całości).
 
 
abundzu 



Dołączyła: 28 Lip 2013
Wysłany: 01-09-2013, 11:48    

Jestem ciekawa Melessy - nie mamy w końcu pewności, czy piszący relację dobrze zrozumiał imię. Z Missandei bardzo podoba mi się teoria, że jest ona jednym z LBT :D No i to jest też chyba rozdział przesunięty z TzS, co wiele wyjaśnia, czemu jeszcze stoją i czekają. Cieszą mnie w jakiś sposób te smoki na horyzoncie.
_________________
It is known
 
 
AdrainSynEdraina 



Dołączył: 25 Lip 2013
Skąd: Silno-pomorskie
Wysłany: 01-09-2013, 11:55    

A ja czytałem o innej teorii. Tutaj na forum oraz na westeros.org . A mianowicie że Missandei ,Stara Niania i Duch Wysokiego Serca (karlica która dawała przepowiednie za piosenki) są Dziećmi Lasu. Że zostały wysłane aby wpłynąć na losy tych znaczniejszych osób.
Stara Niania na losy Starków , Missandei na los Dany ,a Duch Wysokiego Serca prawdopodobnie wpłynął na los Rhaegara i Elli
A Dziewczyna Generał wcale nie musi być dziewczyną. Może to facet o tak pięknym że się tak wyrażę licu że jest mylony z dziewczyną. ( Jak Tadeusz Zawadzki - Zośka )
_________________
Mam napisać coś mądrego? Po co ?
Słowa to przecież tylko wiatr...

Nec Hercules contra plures

Przerabiam piosenki :D
 
 
abundzu 



Dołączyła: 28 Lip 2013
Wysłany: 01-09-2013, 12:30    

Nie wiem czy gdzieś nie było wspomniane, jak Tyrion komentuje w dość mało wybredny sposób jej wygląd, wobec czego raczej nie ulega wątpliwości, że Melessa jest kobietą. No chyba, że mężczyzna z piersiami... wtedy mam nadzieję, że Tyrion się nie dowie w bolesny sposób, jak bardzo się mylił :D Teoria z dzieckiem lasu ciekawa, ale jak na moje, one trochę wyróżniały się wyglądem. Duch Wysokiego Serca chyba jest oficjalnie uznany za dziecko lasu :D W przypadku LBT chodziło o to, jak tłumaczyła Barristanowi śmierć Quentyna - że zabrali go jego dornijscy bogowie, jest szczęśliwszy itd - o ile dobrze kojarzę. Ale kto wie, do czego to wszystko się sprowadza.
 
 
Marek K.


Dołączył: 05 Gru 2010
Wysłany: 01-09-2013, 7:00    

Dzięki Penny za tłumaczenie tekstu :) . Zapowiada się ciekawie.

Może smoki zostały wypuszczone przez Selmy'ego w jakiś sposób? Tak sobie myślę, że pewni stwierdził, że smoki wypuszczone polecą szukać gdzieś potencjalnych ofiar, a że w obozie oblegających takowych nie brakowało to wybiorą się do nich na ucztę ;) ? Bo brak odgłosów rogu w rozdziale Tyriona też mnie dziwi.
 
 
penny 



Dołączyła: 30 Cze 2013
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 01-09-2013, 7:09    

Moon Boy napisał/a:
Jak dla mnie jeśli ten rozdział zawiera z grubsza tyle zdarzeń to jest to zwykłe wodolejstwo, podobnie jak w przypadku rozdziałów Barristana. Takie sztuczne podgrzewanie atmosfery przed bitwą.


No właśnie, mam te same odczucia. Tym bardziej że jest to już 2.rozdział Tyriona, a informacji tyle co kot napłakał! Ja mam nadzieję, że może kolejny POV z Meereen pociągnie akcje i przy okazji mógłby spotkać się z takim Tyrionem. Bo jeśli nie, to możemy mieć nawet trzeci rozdział Tyriona przedstawiający walkę!

Co do tej Dziewczyny Generała, to ja liczę że to Missandei, która cały czas spiskowała przeciw Dany :)
_________________
Wyobraźnia bez wiedzy może stworzyć rzeczy piękne. Wiedza bez wyobraźni najwyżej doskonałe.

Albert Einstein
 
 
Moon Boy


Dołączył: 22 Maj 2013
Wysłany: 01-09-2013, 9:19    

Nie wiem czy to tylko moje wrażenie, czy premiera "WoW" zbliża się dużymi krokami. Martin niemało już przeczytał i znamy treść sporej ilości rozdziałów. Barristan 2x, Tyrion 2x, Arianne 2x, Victarion I, Theon I i ponoć jeszcze Aeron gdzieś był czytany. To daje nam dziewięć rozdziałów, których zawartość jest w miarę jawna (to zalezy ile dokładnie przekazali lub zapamiętali słuchający). Jeżeli przyjmiemy że Wichry będą miały ok 70 rozdziałów, to chyba ujawnionych jest na tyle dużo że można sądzić, iż 2014 rok jest najbardziej prawdopodobnym. Do tego dochodzi zapewne forma presji wywieraniej przez twórców serialu.
 
 
Rudbekia 



Dołączyła: 30 Paź 2012
Skąd: Opole
Wysłany: 02-09-2013, 6:59    

O ile dobrze pamiętam, rozdział Aerona nie był czytany. Martin na którymś spotkaniu dał fanom do wyboru - Aeron albo Arianne, i słuchacze optowali za Arianne, ale może mam nieaktualne informacje? W każdym razie w tym rozdziale Aerona ma być jakiś plot twist. Ciekawe, co to będzie.
Tak w ogóle widzę poważną nierównowagę. Wszystkie ujawnione rozdziały (z wyjątkiem Theona) dotyczą szeroko pojętej strony ognia, a mnie ciekawość zżera, co się dzieje po "lodowej" stronie. Rozumiem, że Ashy czy Melci dać nie sposób, bo zbyt wiele by zdradziły, ale może chociaż Davos? Ech...
_________________
"All beauty must die."
 
 
Marek K.


Dołączył: 05 Gru 2010
Wysłany: 02-09-2013, 7:51    

Dokładnie Aeron nie był czytany, gdyż słuchacze wybrali Arianne. Ale faktem jest, że skoro treść 9 rozdziałów jest znana (no w przypadku jednego nie jest, ale mogła być) to Martin powinien już mieć trochę tych rozdziałów napisanych. Może rzeczywiście te KG na ekranie telewizora (lub kompa) natchnęły Martina? A skoro tak to nic tylko czekać, mniej lu bardziej spokojnie :) .
 
 
Moon Boy


Dołączył: 22 Maj 2013
Wysłany: 02-09-2013, 8:48    

Pytanie co to za twist jest w rozdziale Aerona :) Nie może być to chyba jakieś mega wydarzenie, skoro Martin był zdecydowany go przeczytać. Obstawiam za rozruchami na Żelaznych Wyspach na wskutek antyeuronowskiej agitacji ze strony Mokrej Czupryny. Chociaż zastanawiam się czy aby nie miał wizji, w której zobaczył Victariona zawierającego pakt z "czerwonym demonem" i wściekły dokonał czegoś, co do tej pory nie było w jego mocy. Może wywołanie Krakena z głębin.
 
 
yennefer 



Dołączyła: 09 Gru 2011
Skąd: lubelszczyzna
Wysłany: 02-09-2013, 10:48    

Wywołał krakena, który zjadł Eurona :-)
To by mi osłodziło fakt, że Euronem w serialu nie zostanie mój faworyt ;-) Bo jakby Mikkelson byl Euronem, to choć go nie cierpię(Eurona) to chciałabym go oglądać. A, ze Eurona zagra ktoś inny to może szybko z ekranu zniknąć.

Mnie ten rozdział niewiele mówi, jak ktoś słusznie zauważył, masa lania wody i dziwnych informacji, do tego postacie jakich nie było - znów wyskakuje ktośjak Filip z konopii.

Smoki? Smoki wypuścił Quentyn i z tego co pamiętam z TzS to latały sobie swobodnie i nikt ich już nie zamykał. Mościły sobie legowiska na szczytach piramid i polowały.
_________________
Nie dyskutuj z debilem. Najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem.
@ble
 
 
Apacz 



Dołączył: 17 Sty 2012
Skąd: Warszawa
Wysłany: 02-09-2013, 11:19    

Nie przesadzałbym z optymizmem co do terminu wydania Wichrów li tylko na podstawie liczby opublikowanych do tej pory rozdziałów. Po pierwsze przed Tańcem opublikowanych lub przeczytanych zostało w sumie kilkanaście rozdziałów, z tego znaczna część na długo przed faktycznym wydaniem książki. Po drugie, i chyba ważniejsze, wiemy wszak, że już przed przystąpieniem do prac nad Wichrami Martin miał do dyspozycji ok. 200 stron gotowego tekstu, który został przeniesiony do Wichrów z Tańca. To w przybliżeniu jakieś... 10 rozdziałów. Nie twierdzę, że wszystkie, które dotąd poznaliśmy, pochodzą właśnie z tych 200 stron, być może Martin przeczytał już również coś nowego, ale wcale nie da się wykluczyć, że jednak nie.

W każdym razie faktem jest, że w skrajnym przypadku opublikowanie/przeczytanie/gotowość do przeczytania tych dziewięciu rozdziałów nie musi oznaczać, że Martin napisał choć słowo więcej od tego co już miał w momencie opublikowania Tańca.

Skądinąd wiemy, że oczywiście napisał, ostatnio Mistrz ostrożnie dawkuje sygnały, że pisze mu się nawet nieźle, ale osobiście nadzieje na 2014 rok jednak włożyłbym między bajki. Tym bardziej, że od momentu postawienia na tekście ostatniej kropki przez Martina (a ten moment poznamy dokładnie z jego bloga) do ukazania się angielskiego oryginału w księgarniach minie jeszcze dodatkowe kilka miesięcy, może nawet pół roku.
_________________
The North remembers that Winter is coming
 
 
yennefer 



Dołączyła: 09 Gru 2011
Skąd: lubelszczyzna
Wysłany: 02-09-2013, 11:23    

A Ty tak musisz z kubłem zimnej wody latać i niszczyć marzenia ;-)

By nie było jednolinijkowca - marzy mi się kolejny tom, kurcze, to dawkowanie i cedzenie informacji w serialu i w ksiazce zaczyna mnie o nerwowe tiki przyprawiac.
_________________
Nie dyskutuj z debilem. Najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem.
@ble
 
 
penny 



Dołączyła: 30 Cze 2013
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 02-09-2013, 1:04    

Nie pamiętam już, gdzie to wyczytałam, ale ponoć Martin pisze rozdziały do dwóch ostatnich tomów równolegle. Oczywiście z naciskiem na Wichry, ale jeśli ma tę nową metodę pisania np z dziesięć rozdziałów Vica pod rząd, to pewnie z myślą o tym, by połowę przenieść do kolejnej książki. Jeśli to prawda, to ma on bardzo dobrą strategię i może Sen o Wiośnie wyjdzie nie tak długo po Wichrach?

Ja zaczęłam wyrabiać w sobie ostatnio nadzieję, że Martin jest już daleko posunięty w pisaniu Wichrów i może za rok ujrzą światło dzienne :)

Co do układu POVów, ciekawe czy będziemy mieli jeden po drugim POVy dotyczące Meereen czy przyjdzie nam przejść przez piętnaście innych POVów, nim poznamy cały przebieg bitwy. Co by było lepsze? Początkowe skupienie się tylko na Meereen, a potem kompletne przejście na Północ aż sytuacja się tam wyklaruje i dopiero wtedy jakieś inne rejony, czy może miszmasz?
_________________
Wyobraźnia bez wiedzy może stworzyć rzeczy piękne. Wiedza bez wyobraźni najwyżej doskonałe.

Albert Einstein
 
 
Apacz 



Dołączył: 17 Sty 2012
Skąd: Warszawa
Wysłany: 02-09-2013, 1:30    

penny napisał/a:
Nie pamiętam już, gdzie to wyczytałam, ale ponoć Martin pisze rozdziały do dwóch ostatnich tomów równolegle.


Nie uważam się za znawcę metody pisarskiej Martina, ale jestem na 99 proc. przekonany, że to plotka, w której nie ma wiele prawdy. Owszem, Martin wielokrotnie przyznawał, że pisze wątkami, to jest jak zaczyna pisać rozdziały Victariona, to pisze ich więcej, nawet jeśli w książce będą one przedzielone rozdziałami innych bohaterów. Potem bierze się za kolejnego bohatera i tak dalej. Ale nigdy dotąd celowo nie pisał dwóch książek naraz. Zdarzyło mu się z powodu rozrastającej się nadmiernie objętości przenieść część rozdziałów pierwotnie przewidzianych do Uczty dla wron i Tańca ze smokami do następnych książek, ale to wszystko. Śledzę jego nie-bloga dość pilnie i o ile wzmianki o pracach nad Wichrami pojawiają się od czasu do czasu, o tyle nigdy nie widziałem, żeby zasugerował, że napisał choć słowo do A Dream of Spring.
_________________
The North remembers that Winter is coming
Ostatnio zmieniony przez Apacz 02-09-2013, 6:46 , w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Marek K.


Dołączył: 05 Gru 2010
Wysłany: 02-09-2013, 5:27    

Również myślę tak jak Apacz jeżeli chodzi o pisanie dwóch tomów na raz- pewnie ta plotka ma częściowo źródło w tym, że Martin podzielił treść IV tomu na dwa oddzielne tomy, których akcja z grubsza rozgrywa się w tym samym czasie.

A co do terminu opublikowania WoW- no właśnie trzeba też brać poprawkę na okres, kiedy książka będzie drukowana. Choć gdyby Martin się sprężył i oddał materiał właśnie w 2014 to możliwe, że albo pod koniec roku pojawiłby się VI tom, albo może gdzieś na początku 2015? W sumie fajnie jest pomarzyć, ale i kubeł zimnej wody się przyda ;) .
 
 
TeomarArryn 



Dołączył: 23 Sie 2013
Skąd: Częstochowa
Wysłany: 14-09-2013, 6:22    

A może ta Mesalla to ta bezdomna dziewczynka, która pomaga Aryi?
_________________
-Chodźmy coś zjeść. - zaproponował.
-Przecież godzinę temu konałeś... -odparła.
-Ale teraz konam z głodu.
 
 
AdrainSynEdraina 



Dołączył: 25 Lip 2013
Skąd: Silno-pomorskie
Wysłany: 15-09-2013, 7:37    

Ciekawa teoria ale kogo ta dziewczynka miałaby chcieć zabić? Poza Daenerys nie ma realnego celu. Dowódcy Yunkai niewiele znaczą i zresztą sami się wyrżną między sobą lub zabiją ich podczas oblężenia. O Tyrionie LBT mam nadzieję że nie wiedzą. Brązowy Ben mógłby być celem ale po co? Yunkai ma wiele kompanii a i Drudzy Synowie zawsze mogą wyznaczyć nowego dowódcę. Śmierć Barristana rozsierdziłaby co prawda Meeren ale w mig wróciłłaby Danka i zaprowadziłaby porządek. Albo Zielona Gracja w jej imieniu. A może na Vicka zlecono zabójstwo i dziewczynka się tym zajmuje. Euron miał już ponoć kontakt z LBT więc może dał dwa zlecenia przy jednej okazji. Mormont jest nikim i nie liczy się jako kandydat do ubicia.
Jeszcze jest ten ognisty kapłan Moquorro czy jakoś tak. On też pachnie mi odstrzałem.
Mam nadzieję że zgrabnie podsumowałem :-)
_________________
Mam napisać coś mądrego? Po co ?
Słowa to przecież tylko wiatr...

Nec Hercules contra plures

Przerabiam piosenki :D
 
 
penny 



Dołączyła: 30 Cze 2013
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 19-10-2013, 11:51    

AdrainSynEdraina napisał/a:
A może na Vicka zlecono zabójstwo i dziewczynka się tym zajmuje.


To by znaczyło że ktoś jest tak mega przewidujący, do tego stopnia że umieszczając Missandei u boku Dany (jeśli założymy że ma ona jakikolwiek związek z LbT), już wiedział że za jakieś parę miesięcy przybędzie tam akurat Vic. Zakładam że tym zleceniodawcą mógłby być wtedy Euron, ale miał tyle okazji by zabić brata wcześniej że jakoś wierzyć mi się nie chce w taką wersje i w taki rozwój wydarzeń.

Bardziej prawdopodobne jest to, że ta cała dziewczyna, może Missandei została wysłana do Dany bezpośrednio z woli LbT, a nie ze względu na czyjeś zlecenie. Jeśli celem jest zabicie Danki, to świetnie - ja już się nie mogę doczekać :)
_________________
Wyobraźnia bez wiedzy może stworzyć rzeczy piękne. Wiedza bez wyobraźni najwyżej doskonałe.

Albert Einstein
 
 
Maegi 



Dołączyła: 03 Kwi 2013
Wysłany: 20-10-2013, 3:07    

penny napisał/a:
Co do tej Dziewczyny Generała, to ja liczę że to Missandei, która cały czas spiskowała przeciw Dany


Ta Dziewczyna Generał z Yunkai to postać, która już pojawiła się w Tańcu, gdy chciała kupić Melessa Tyriona na licytacji:

Cytat:
Tym razem był to kobiecy głos. Niska, gruba w talii dziewczyna o wielkich piersiach, nosząca zdobną zbroję. Na jej rzeźbionym czarnym napierśniku przedstawiono inkrustowaną złotem, wzbijającą się do lotu harpię. Z jej szponów zwisały łańcuchy. Para żołnierzy-niewolników niosła dziewczynę na tarczy, trzymanej na wysokości swych barków.


Wkładanie w obóz Yunkai Missandei nie ma sensu, a pomysł że Missandei wraz ze swoimi trzema braćmi miałaby się znaleźć przed laty w Astaporze na zlecenie LBT jest dosyć karkołomny lub że tożsamość Missandei ktoś z LBT miałby zagarnąć też jest daleko idącą spekulacją. Nie ma podstaw ku temu moim zdaniem. Bardziej kusząca jest koncepcja, że mieszkańcy wyspy Naath to krzyżówka ludzi i Dzieci Lasu - złote oczy, bliskość z naturą i niesamowicie wykształcony zmysł słuchu. :-) Ciekawe czym wykaże się brat Missandei - Marselen - jako kapitan meereeńskiej kompanii, Ludzi Matki. Dotąd w tych nielicznych fragmentach o nim gadał całkiem do rzeczy Marselen, ale skromnie na razie o nim było. Nie sądzę, aby podmiana Missandei mogłaby przejść niezauważona przez Marselena. Jeżeli LBT miałoby infiltrować obóz Dany, to chyba nie tak. :?:
_________________
The dragons know. Do you?
 
 
Esme 



Dołączyła: 12 Paź 2008
Skąd: Łódź
Wysłany: 20-10-2013, 6:01    

Maegi napisał/a:
Wkładanie w obóz Yunkai Missandei nie ma sensu, a pomysł że Missandei wraz ze swoimi trzema braćmi miałaby się znaleźć przed laty w Astaporze na zlecenie LBT jest dosyć karkołomny lub że tożsamość Missandei ktoś z LBT miałby zagarnąć też jest daleko idącą spekulacją. Nie ma podstaw ku temu moim zdaniem. Bardziej kusząca jest koncepcja, że mieszkańcy wyspy Naath to krzyżówka ludzi i Dzieci Lasu - złote oczy, bliskość z naturą i niesamowicie wykształcony zmysł słuchu. Ciekawe czym wykaże się brat Missandei - Marselen - jako kapitan meereeńskiej kompanii, Ludzi Matki. Dotąd w tych nielicznych fragmentach o nim gadał całkiem do rzeczy Marselen, ale skromnie na razie o nim było. Nie sądzę, aby podmiana Missandei mogłaby przejść niezauważona przez Marselena. Jeżeli LBT miałoby infiltrować obóz Dany, to chyba nie tak.


Missandei w obozie Yunkai faktycznie nie ma sensu, to prawdopodobnie po prostu Dziewczyna Generał, albo ktoś inny z arystokracji. Też nie wydaje mi się, żeby Missandei była Człowiekiem Bez Twarzy, musiałaby trafić do Astaporu przed Dany, i wyruszyć z Braavos chyba jeszcze przed śmiercią Drogo? To nie ma sensu, za dużo niespodziewanych rzeczy się wtedy stało. No chyba że LBT zatrudniają też jakiegoś czerwonego kapłana ;) .

Missandei jest wyjątkowo dziwnym dzieckiem, więc nie dziwię się, że prowokuje różne teorie. Ale LBT chyba jednak odpadają...

AdrainSynEdraina napisał/a:
Ciekawa teoria ale kogo ta dziewczynka miałaby chcieć zabić? Poza Daenerys nie ma realnego celu. Dowódcy Yunkai niewiele znaczą i zresztą sami się wyrżną między sobą lub zabiją ich podczas oblężenia. O Tyrionie LBT mam nadzieję że nie wiedzą. Brązowy Ben mógłby być celem ale po co? Yunkai ma wiele kompanii a i Drudzy Synowie zawsze mogą wyznaczyć nowego dowódcę. Śmierć Barristana rozsierdziłaby co prawda Meeren ale w mig wróciłłaby Danka i zaprowadziłaby porządek. Albo Zielona Gracja w jej imieniu. A może na Vicka zlecono zabójstwo i dziewczynka się tym zajmuje. Euron miał już ponoć kontakt z LBT więc może dał dwa zlecenia przy jednej okazji. Mormont jest nikim i nie liczy się jako kandydat do ubicia.
Jeszcze jest ten ognisty kapłan Moquorro czy jakoś tak. On też pachnie mi odstrzałem.
Mam nadzieję że zgrabnie podsumowałem :-)

Wątpię, żeby Człowiekiem Bez Twarzy była Missandei, ale co do reszty, to moim zdaniem się mylisz. Szukasz człowieka, który byłby dobrym celem z politycznego punktu widzenia. Tylko że oni nie działają w ten sposób (przynajmniej o ile nam do tej pory wiadomo). LBT wynajmują ludzie naprawdę zdesperowani, którzy gotowi są zapłacić każdą cenę za śmierć swojego wroga, czasem włącznie z własnym życiem. Powiedziałabym, że od potencjalnych celów w Zatoce Niewolniczej jest aż gęsto. Ci wszyscy Nieskalani, ukrzyżowane dzieci (dobrze pamiętam?) i cała reszta mieli kiedyś rodziny. W dodatku niewolnicy są sprzedawani dalej, niektórzy mogą się kiedyś dopracować wolności. I na przykład trafić do Braavos...

Załóżmy przez moment, że w okolicach Meereen faktycznie są jacyś LBT. Jak pokazuje przykład Jaqena, potrafią nieźle narozrabiać, jeśli sytuacja zacznie się komplikować. Więc teoria jest kusząca, chociaż jak dotąd niestety nic na nią nie wskazuje. :twisted:

Gdybym miała obstawiać, kto może być skrytobójcą, to zainteresowałabym się niewolnicą, którą Euron dał Victarionowi. Dziwny zbieg okoliczności, prawda? Euron pozwala bratu odpłynąć z całą Żelazną Flotą, i jakoś nie wpada mu do głowy, że ktoś powinien go pilnować. Tylko tuż przed wyjazdem wciska mu niewolnicę. :wink:

Swoją drogą, ciekawe czym Euron zapłacił LBT. I ozywiście ile udało mu się dostać w zamian.
_________________
There will be nowhere to hide.
 
 
abundzu 



Dołączyła: 28 Lip 2013
Wysłany: 20-10-2013, 8:32    

Mnie w przypadku Missandei dziwi jedynie jej mówienie typu
Cytat:
Czcigodny rycerzu, książę już nie czuje bólu. Jego dornijscy bogowie zabrali go do domu. Widzisz? Uśmiecha się.

Chociaż... może z drugiej strony, gdyby była LBT to pewnie szybciej przekazałaby mu dar, z którym dornijscy bogowie zwlekali aż trzy dni.
Dziwi mnie tylko, że dziewczynka w jej wieku nie była przerażona taką sytuacją. Ciekawe, czy Arya dałaby radę. Chyba, że godzenie się ze śmiercią też jest naturalne u Naathi, skoro są wyjątkowo pokojowym społeczeństwem (bóg harmonii, tak?).
Może rzeczywiście to dziecko lasu - kiedy ona nauczyła się tych wszystkich języków?
 
 
yennefer 



Dołączyła: 09 Gru 2011
Skąd: lubelszczyzna
Wysłany: 21-10-2013, 10:21    

Mnie nie dziwi takie zobojętnienie na śmierć w PLIO - w przypadku dziewczynek też.
Z kilku powodów. Po pierwsze - dla nas to dzieci, w PLIO są już dorosli, zaręczają się, wychodzą za mąż/żenią się w tym wieku itd. To nie tylko kwestia wieku mam wrażenie, a po prostu są wcześniej dorosli, jakkolwiek by to się kłóciło z naszym postrzegniem dorosłości.
Tam się dzieci oswaja ze śmiercią. Pierwszy przykład - POV Brana z GOT. Bran ma zaledwie 7 lat, a jest zabierany na egzekucje, wręcz mu mówią, by nie odwracał wzroku, bo ojciec będzie niezadowolony! 7 letnie dziecko! A my biadolimy jak dzieci grają w strzelankę na kompie :-) No, by nie było, ja też tego nie pochwlam. Ale PLiO to nie bajka, tylko powieść, inna rzeczywistość niż nasza.
Dwa - dzieci - dziewczynki - takie jak np. Arya czy Missandrei napatrzyly się w życiu na tyle śmierci i zła, że nie robi to na nich wrażenia. Kolejna sprawa - Missandrei chyba pomagała pielęgnować Quentyna w TzS, tak? No to widziała jak się męczył. Śmierć, jak by to okrutnie nie brzmiało - jest wybawieniem w takiej sytuacji.
_________________
Nie dyskutuj z debilem. Najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem.
@ble
 
 
AdrainSynEdraina 



Dołączył: 25 Lip 2013
Skąd: Silno-pomorskie
Wysłany: 22-10-2013, 10:31    

Nie wiem dlaczego ale ten tekst o uśmiechu kojarzy mi się z Zasmuconymi. ( konkurencja LBT). Takie przekręcenie. Może Missandei była w Zasmuconych i uciekła z jakiś powodów. Może źle ją traktowali, albo psychicznie nie wytrzymała. "Uśmiecha się" może to odrzucenie głównej zasady Zasmuconych. Missandei stara się zapomnieć o swojej przeszłości. Pewnie bolesnej zresztą. Przekręca ich dewizę czy co to tam jest.
Wypiera to. A może to tylko przypadkowy dobór słów? Nie wiem.
_________________
Mam napisać coś mądrego? Po co ?
Słowa to przecież tylko wiatr...

Nec Hercules contra plures

Przerabiam piosenki :D
 
 
Maegi 



Dołączyła: 03 Kwi 2013
Wysłany: 23-03-2014, 9:52    

Zniknęły w czeluściach niebycia posty o nowym rozdziale Tyriona z WoW. Dla przypomnienia dopiszę, że w tym dostępnym rozdziale Tyriona kobietą generałem Yunkai okazała się Malazza (wcześniej jako Melessa) i że z pewnością bitwa o Meereen będzie niezwykle ciekawa i dramatyczna.

Poza tym pewna rzecz mnie mocno zastanowiła po przeczytaniu tego rozdziału - mianowicie jak mocno nieświadomy był Tyrion sposobu, w jaki rozegrało się zakulisowo jego przyjęcie do Drugich Synów. Co by oznaczało, że Jorah Mormont wrócił do formy już w Tańcu ze smokami. Patrząc zaś od Nawałnicy mieczy na styki Joraha i Brązowego Bena Plumma można by wysnuć wnioski o ich ew. znajomości - możliwe, że sięgającej daleko w przeszłość w Volantis. :) I ani Daenerys nie jest świadoma spisków, jakie się wokół niej tłoczą - ani Tyrion nie jest aż tak spostrzegawczy czy sprytny za jakiego się uważa, jeżeli to Jorah dopomógł mu w przeżyciu pod Meereen, skoro to on był tym ważnym zakulisowym graczem pertraktującym z Drugimi Synami. W każdym razie i rozdział z Wichrów i fragment z Tańca coś takiego sugerują:

Cytat:
- Drudzy Synowie? - Na twarzy ser Joraha pojawił się dziwaczny uśmieszek. - Jeśli myślisz, że znajdziesz tu pomoc, nie znasz Brązowego Bena Plumma.


Sam rozdział z Wow mocno wskazuje na Joraha urabiającego skutecznie kompanię Drugich Synów. A dodatkowo pokazane "granie" smoczymi figurkami cyvasse (wcześniej czarną bierką Aegona a teraz może białą Dany?) przez Tyriona ładnie kładzie symboliczny grunt pod możliwe przyszłe zdarzenia (przesunięcie w Tańcu czarnej smoczej bierki "daleko" na planszy, zbieranie porozrzucanych figurek z pokładu łodzi, "opiekowanie" się białą smoczą figurką). Ta interpretacja na chwilę obecną najmocniej do mnie przemawia. @plotting
_________________
The dragons know. Do you?
 
 
timoov 



Dołączył: 26 Gru 2012
Wysłany: 24-03-2014, 12:04    

Ok ja dodam w ramach małego offtopu iż zauważyłem przed upadkiem forum, ze Martin robi sobie jaja z Malazańskiej Księgi Poległych Stevena Eriksona. Teraz dodatkowo się zastanawiam czy księga członków Drugich Synów nie będzie właśnie księgą poległych :)
_________________
Stannis jest moim prawowitym królem i podążę ścieżką którą mi wyznaczy, nawet gdyby mi się to nie podobało.
 
 
Mardock



Dołączył: 13 Paź 2012
Skąd: Podkarpacie
Wysłany: 24-03-2014, 9:45    

Znalazłem na internecie cały rozdział po angielsku, (niestety) w formie jpg. Jeśli ktoś byłby zainteresowany, najlepiej iść na stronę fb: https://www.facebook.com/TeamStannis?fref=ts , na której to zostało wrzucone przez admina. Ewentualnie mogę przesłać na PW. Z chęcią bym się nawet zabrał za tłumaczenie, ale niestety mam ostatnio problemy ze znalezieniem czasu (no cóż, matura...), więc przydałby się jakiś inny nadworny tłumacz.
 
 
Zygfryd89



Dołączył: 17 Lip 2011
Wysłany: 24-03-2014, 10:52    

Ja się zabrałem za tłumaczenie, już prawie skończone. Jak dobrze pójdzie, na dniach będzie gotowe.

// Ja znalazłem tekst :P Alu już chyba usunęli.


timoov napisał/a:
Ok ja dodam w ramach małego offtopu iż zauważyłem przed upadkiem forum, ze Martin robi sobie jaja z Malazańskiej Księgi Poległych Stevena Eriksona. Teraz dodatkowo się zastanawiam czy księga członków Drugich Synów nie będzie właśnie księgą poległych :)


Martin podobno nie zdołał dokończyć I tomu "Malazańskiej..." Co ciekawe, podobnie słyszałem, że Erikson poległ na "Grze o tron". :D
 
 
Lato 


Dołączył: 18 Lis 2012
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: 27-03-2014, 10:39    

Zygfryd89,
Witam. Mógłbym uprzejmie prosić o tłumaczenie rozdziału. Z góry dziękuję i pozdrawiam
_________________
" Mam swoje miecze, idziemy po ciebie Bękarcie"
 
 
czarnylord23


Dołączył: 02 Lis 2012
Wysłany: 27-03-2014, 10:43    

Witam,
Przyznam że niezbyt ogarniam bo staram się praktycznie nie czytać niczego co tu jest napisane w obawie przed spojlerami, ale czy dobrze rozumiem że mamy drugi rozdział Tyriona w formie pisemnej, a nie mamy jego pierwszego rozdziału w tej formie?
 
 
Maegi 



Dołączyła: 03 Kwi 2013
Wysłany: 27-03-2014, 11:27    

Numeracja rozdziałów, które się znajdą ostatecznie w kolejnym tomie może chyba być jeszcze inna. :?: Na chwilę obecną rzeczywiście mamy dostępny drugi rozdział Tyriona, a rozdział pierwszy w formie streszczenia.
_________________
The dragons know. Do you?
 
 
Zygfryd89



Dołączył: 17 Lip 2011
Wysłany: 27-03-2014, 6:57    

Dobra, parę moich spostrzeżeń o rozdziale. [SPOILERY] Tyłka nie urwał, ale było kilka ciekawych rzeczy. O tym, że Drudzy Synowie znów zmienią stronę, było wiadomo. Bardziej mnie zaciekawiło to, co zrobił Obdarty Książę. Relacja pomiędzy Jorahem i Benem też dość ciekawa. I wzmianka o atakach Żelaznych na Lannisport, bardzo lubię takie historyczne ciekawostki. A poza tym znów przewinęło się mnóstwo bohaterów tła. Na szczęście wielu z nich ma szansę zginąć w bitwie, bo natężenie bohaterów w Zatoce Niewolniczej zbliża się do czerwonej kreski.

I czy tylko ja mam wrażenie, że Martin będzie potrzebował z dziesięciu rozdziałów, żeby tę bitwę skończyć? Mieliśmy już Victariona, Selmy'ego i dwa razy Tyriona, a ledwo zaczęli walczyć.
 
 
Żółwik Estermont 



Dołączył: 08 Lut 2014
Skąd: Warszawa
Wysłany: 27-03-2014, 7:03    

Pewnie tak będzie z Mereen. Czarny Nurt w sumie też trochę Martinowi zajął miejsca.

Mnie z kolei najbardziej w pamięć zapadły:
Spoiler:

- odpowiedź Mormonta dla Możnych Panów - to było coś :D
- symboliczne podniesienie przez Tyriona figurki białego smoka ;)

_________________
Ten, kto wydaje wyrok, powinien go także wykonać.
Władca, który chowa się za płatnym katem, szybko zapomina, czym jest śmierć.
 
 
timoov 



Dołączył: 26 Gru 2012
Wysłany: 27-03-2014, 8:39    

Zygfryd89 napisał/a:


I czy tylko ja mam wrażenie, że Martin będzie potrzebował z dziesięciu rozdziałów, żeby tę bitwę skończyć? Mieliśmy już Victariona, Selmy'ego i dwa razy Tyriona, a ledwo zaczęli walczyć.


Problem w tym, że oni już praktycznie skończyli walczyć. Tak mi się przynajmniej wydaje czytając rozdział Barristana (II). Oczywiście potrzebny będzie jeszcze 1 rozdział Tyriona ewentualnie Victoriana pokazujący co się tam właściwie stało pomiędzy żelazkami i synami, i jeszcze jeden który będzie spotkaniem POVów, i to by było na tyle.
_________________
Stannis jest moim prawowitym królem i podążę ścieżką którą mi wyznaczy, nawet gdyby mi się to nie podobało.
 
 
Zygfryd89



Dołączył: 17 Lip 2011
Wysłany: 27-03-2014, 9:20    

Drugiego rozdziału Barristana nie znam, także dzięki za spoiler. Mimo wszystko myślę, że coś większego się tam dopiero wykluje. Martin nie dałby całej bitwy w przedpremierowych rozdziałach.
 
 
timoov 



Dołączył: 26 Gru 2012
Wysłany: 27-03-2014, 10:28    

Zygryd89 poruszamy się w dziale ze spoilerami na dobrą sprawę każde słowo jest spoilerem.
Po za tym oba rozdziały Barristana ujawniono na raz a na naszym forum jest o nich wspólny temat, więc jesteś chyba tylko jedyną osobą która wie co się będzie działo w I a w II nie :)

Swoją drogą to nie jest jasne (jeszcze) kto wygrał bitwę
Spoiler:

tylko Barristan krzyknął coś w pokroju Mamy ich...

_________________
Stannis jest moim prawowitym królem i podążę ścieżką którą mi wyznaczy, nawet gdyby mi się to nie podobało.
 
 
Zygfryd89



Dołączył: 17 Lip 2011
Wysłany: 28-03-2014, 4:15    

timoov napisał/a:

Po za tym oba rozdziały Barristana ujawniono na raz a na naszym forum jest o nich wspólny temat, więc jesteś chyba tylko jedyną osobą która wie co się będzie działo w I a w II nie :)


Bzdura, jest wiele takich osób z prostego powodu. Barristan I został wydany w paperbacku i jest to cały tekst, na który wielu się skusiło. Barristan II to streszczenie. Nie można tego porównywać. Barristan I ZOSTAŁ opublikowany, a kolejny rozdział NIE ZOSTAŁ. To tak jakby porównać czytanie sagi do czytania streszczenia z wikipedii. Jeśli niektórzy chcą psuć sobie zabawę, czytając zbitek spoilerów zamiast prozy Martina, to ich sprawa. Ale nie powinni psuć zabawy innym spoilerami.
 
 
timoov 



Dołączył: 26 Gru 2012
Wysłany: 28-03-2014, 5:19    

Nazwa tematu jest dość oczywista:
Wichry Zimy - Tyrion II
SPOILERY!!!

Nie dziw się że opowiadamy tutaj o rzeczach które mogą zdradzić część fabuły z WOW, tym bardziej że rozdziały te stanowią w tym momencie jeden wątek wątek bitwy.

Barristan II został przeczytany przez Martina więc został ujawniony. Nie mi jest zgadywać kto jest na jakim poziomie w czytaniu spoilerów.

Masz nauczkę by omijać ten dział z daleka a ja by każde słowo brać w znacznik [ spoiler ].

Przepraszać jednak Cię nie będę bo uważam, że nie mam za co.
_________________
Stannis jest moim prawowitym królem i podążę ścieżką którą mi wyznaczy, nawet gdyby mi się to nie podobało.
 
 
Zygfryd89



Dołączył: 17 Lip 2011
Wysłany: 28-03-2014, 5:37    

timoov napisał/a:
Nazwa tematu jest dość oczywista:
Wichry Zimy - Tyrion II
SPOILERY!!!


No właśnie, spoilery z rozdziału Tyriona. Nie spoilery z rozdziałów, które Martin przeczytał rok temu trzydziestu osobom na jakimś konwencie.
 
 
timoov 



Dołączył: 26 Gru 2012
Wysłany: 28-03-2014, 7:41    

Ponownie przeczytaj treść mego posta, tym razem treść której nie zacytowałeś. Znajdują się tam argumenty, które odpowiadają na Twój ostatni post. Ja ze swojej strony kończę offtop
_________________
Stannis jest moim prawowitym królem i podążę ścieżką którą mi wyznaczy, nawet gdyby mi się to nie podobało.
 
 
Żółwik Estermont 



Dołączył: 08 Lut 2014
Skąd: Warszawa
Wysłany: 28-03-2014, 9:02    

Ja zgadzam się z Zygfrydem. Skoro temat jest o Tyrionie, to po co spoilować streszczeniami Baristana... ;p
Co innego jest przeczytać samemu pełen rozdział, a co innego kilka/naście zdań o tym co się wydarzy w danym rozdziale.
Ja sam streszczeń nie czytam, bo po co sobie psuć zabawę
_________________
Ten, kto wydaje wyrok, powinien go także wykonać.
Władca, który chowa się za płatnym katem, szybko zapomina, czym jest śmierć.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Design by Tishaia for Ogień i Lód. Direwolf by Herrmagermilch.
Protected by BOWI Group.


phpBB & Przemo